Biblioteka

Dobieramy rolety, markizy, żaluzje

Dodano: 22 lutego 2011

Liczba i wielkość okien decyduje nie tylko o urodzie domu i widokach. Także - a może przede wszystkim - o dawce naturalnego światła, jaka będzie docierać do pomieszczeń. A ze słońcem bywa różnie: raz grzeje jak szalone, innym razem na całe tygodnie chowa się za chmurami. Okna odpowiednio "uzbrojone" pozwolą nam nad tym żywiołem zapanować.

Dobieramy rolety, markizy, żaluzje
Spis treści
» Co wybrać?
» Żaluzje
» Shuttery
» Rolety
» Markizy
   »Pokaż wszystko

Zasłony, firanki, ozdobne karnisze - wszystkie one są potrzebne. Odpowiednio dobrane, dodają wnętrzu powabu, kierują też nasze spojrzenia na atrakcyjną zaokienną panoramę, lub - przeciwnie - jeśli widok nie jest ciekawy, skutecznie odwracają od niego uwagę. W dziedzinie dawkowania światła słonecznego okienna dekoracja często jednak okazuje się niepraktyczna.

Żaluzje aluminiowe i z PVC to przesłona dyskretna, uniwersalna i skuteczna, odpowiednia zarówno do okien fasadowych, jak i dachowych. Zaakcentujemy je dobierając żywy kolor - wybór w tym zakresie jest niemal nieograniczony. Fot. Faber, Velux

Dlatego coraz częściej decydujemy się na kilkuelementową oprawę okna: zasłony i firanki połączone z roletą, żaluzją lub zewnętrzną zacieniającą markizą. Nierzadko też osłony występują samodzielnie. I trudno się dziwić - producenci oferują nam coraz bardziej atrakcyjne modele.

Co wybrać?

Przy podejmowaniu decyzji o wyborze osłon okiennych liczy się kilka czynników: kształt i wielkość przeszkleń, sposób otwierania, oczekiwany efekt, a także styl wnętrz, z którym osłony powinny nawiązać udany dialog. Ważne są też cechy użytkowe poszczególnych rozwiązań, które warto dobrać do własnych potrzeb. Jeśli mamy w domu wiele okien, które okresowo mogą wymagać szczelnego lub częściowego zaciemniania, zdecydujmy się na kosztowniejszy system sterowania elektronicznego - ręczna regulacja będzie czasochłonna i męcząca.

Tworzywa, z jakich wykonywane są rolety i żaluzje, mają zróżnicowane właściwości. Wpływają one na zakres regulacji oświetlenia naturalnego w pomieszczeniu, a także - w pewnym stopniu - na dźwiękoszczelność i termoizolacyjność osłon. Możliwości jest wiele, a każda ma swoje zalety.

Żaluzje drewniane kreują we wnętrzu ciepły klimat, w zależności od odcienia drewna, bardziej nowoczesny lub tradycyjny. Wewnętrzne okiennice - tzw. shuttery to akcent doskonały do apartamentu w stylu kolonialno-atlantyckim Fot. Faber, Jasno Shutters

Żaluzje

Poziome żaluzje aluminiowe lub z PCV - jedno z najczęściej stosowanych rozwiązań, popularność zawdzięcza niskiej cenie, bogatej kolorystyce i dużej skuteczności. Cienkie i lekkie lamelki są nieprzezroczyste; zaciągnięte niemal całkowicie zaciemniają pokój, ale bardzo łatwo je podciągnąć odsłaniając pełny widok (podniesione odbierają pomieszczeniu bardzo niewiele światła). Ustawiając je pod odpowiednim kątem, mamy możliwość precyzyjnego dawkowania światła.

Żaluzje aluminiowe są trwałe - dzięki technologii lakierowania piecowego nie odbarwiają się pod wpływem działania słońca. Większość producentów oferuje bogatą gamę kolorów. Sznurki i drabinki do regulowania wykonane są najczęściej z odpornego włókna poliestrowego, co zapewnia im dużą żywotność. Oprócz lamelek standardowej szerokości 25 mm dostaniemy też węższe - 16 mm. Takie będą dobrze wyglądały w małych oknach.

Na rynku dostępne są żaluzje do montażu międzyszybowego (przeznaczone do coraz rzadziej spotykanych okien rozkręcanych) oraz naszybowego. Te drugie można przymocować do ramy okiennej - wtedy "otwierają się" razem z oknem - ale także do ściany nad otworem okiennym lub do sufitu. Dostaniemy też żaluzje naszybowe do okien połaciowych, montowane na prowadnicach, pozwalających na pracę lamelek przy odchyleniu pod każdym kątem. Do wszystkich typów można opcjonalnie dokupić system sterowania elektronicznego.

Żaluzje poziome mają wygląd neutralny; do ich widoku łatwo się przyzwyczajamy, a nawet przestajemy je zauważać. Z uwagi na "techniczny" wyraz rzadko stosowane są samodzielnie. Najlepiej sprawdzą się jako funkcjonalne uzupełnienie kompozycji dekoracyjnych rolet lub prostych nowoczesnych zasłon. Wyjątkiem może być aranżacja w stylu postindustrialnym - tu lamelki w naturalnym kolorze aluminium, czarnym, białym, a nawet żółtym czy czerwonym mogą stać się atrakcją wizualną wnętrza.

Żaluzje drewniane - to wyrazista i wysmakowana dekoracja, która może z powodzeniem pełnić rolę jedynej ozdoby okna. Nadają się do wnętrz o wystroju w tonacji etno lub kolonialnej, ale także - jako silny akcent - do aranżacji minimalistycznych. Modele z ciemnych gatunków drewna (lub wykończone na ciemny kolor) dobrze czują się w salonach w stylu retro, zaś gatunki jasne polecane są bardziej do aranżacji w bezpretensjonalnym duchu proekologicznym.

Z bogatej palety bejc i lakierów łatwo dobrać odcień, który będzie pasował do koloru okiennych ram czy parkietu. Zasada regulacji jest tu podobna, jak w żaluzjach aluminiowych; konstrukcja nośna bywa sznurkowa lub taśmowa. Sama czynność regulowania wymaga jednak więcej siły, dlatego warto pomyśleć o dokupieniu siłowników z napędem elektrycznym, co często jest możliwe. Lamelki drewnianych żaluzji mają najczęściej szerokość 25, 35 lub 50 mm.

Te ostatnie najlepiej sprawdzają się przy dużych przeszkleniach. W każdym przypadku jest to jednak element dość masywny - grubość lamelek to min. 2 mm, co sprawia, że nawet ustawione pod kątem dobranym optymalnie do kąta padania promieni słonecznych, znacznie ograniczają naświetlenie pomieszczenia. Podciągnięte całkowicie, z reguły znacznie zachodzą na górną część okna. Receptą na to jest powieszenie żaluzji dość wysoko ponad górną krawędzią glifu okiennego.

Pod pojęciem "roleta" kryje się bardzo wiele odmian osłon okiennych. To mięsiste materie dekoracyjne, marszczone bądź układające się w fałdy, wykończone ozdobnymi taśmami czy falbanami, które całkowicie zaciemniają wnętrze. To także tkaniny półprzejrzyste, które dozują światło reżyserując barwne efekty i chronią nas przed ciekawskimi spojrzeniami. Wreszcie to struktury przejrzyste, drapowane w finezyjne marszczenia i fale - te upinamy na oknach jedynie dla ozdoby Fot. Dekoria, Decodore, Faber